Zaślubiny z morzem

Z Gdynia w sieci

Rytuał ten ma długą tradycję. W 1526 r. Zygmunt Stary – dla symbolicznego podkreślenia królewskiego prawa otwierania i zamykania żeglugi – wypłynął z wojskiem z Gdańska na pełne morze. 5.10.1637 r. w Redłowie komisarz królewski Jerzy Ossoliński w imieniu Korony Polskiej i króla Władysława IV „wziął w posiadanie morze”. Trzecie zaślubiny odbyły się 283 lata później. 20.02.1920 r. w Pucku gen. Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego, objął w imieniu Rzeczypospolitej Pomorze.

Pierścienie Hallera w Pucku

W 1920 r. w Gdańsku starosta pomorski dr Józef Wybicki podarował gen. Józefowi Hallerowi, dowódcy Frontu Pomorskiego, 2 platynowe pierścienie – dar gdańskiej Polonii dla dokonania zaślubin. Rankiem 10.02.1920 r. generał wysiadł z pociągu w Pucku w towarzystwie dostojników cywilnych (był m.in. późniejszy prezydent Polski Stanisław Wojciechowski) i wojskowych. Nad brzegiem morskim, w pobliżu pala z Orłem Białym i Gryfem Pomorskim oraz masztu z przygotowaną banderą, ustawiły się kompanie I Batalionu Morskiego i reprezentacje wszystkich pułków biorących udział w obejmowaniu Pomorza. Na morzu zgromadziły się dziesiątki kutrów rybackich w pełnej gali, a na lądzie tłumy widzów.

Meldunek o gotowości do uroczystości składał kpt. mar. Stefan Schmidt. Mszę świętą odprawił dziekan wojskowy ks. Zygmunt (lub Antosz) Rydlewski, w koncelebrze z kapelanem Batalionu Morskiego ks. Władysławem Miegoniem i ppłk. ks. Józefem Wryczą-Rekowskim, który wygłosił płomienne kazanie. Potem zabrzmiał marsz generalski, a wojsko sprezentowało broń.

Generał, na kasztanowym rumaku i w otoczeniu świty, zbliżył się do morza i wrzucił doń pierścień, mówiąc: „W imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej ja, generał broni Józef Haller, obejmuję w posiadanie ten oto nasz prastary Bałtyk słowiański”. Drugi pierścień włożył sobie na palec i zwracając się do adm. Kazimierza Porębskiego, rozkazał podnieść banderę.

„Admirał dał mi znak ręką, na co ja zakomenderowałem: »Do bandery! Banderę podnieść!« Na tę komendę Orkiestra Marynarki Wojennej zagrała »Jeszcze Polska nie zginęła!«, wojsko sprezentowało broń, a bateria artylerii polowej huknęła gromem salutu na cześć Rzeczypospolitej i jej morza. Wszyscy obecni, wtórując orkiestrze śpiewem, śledzili ze wzruszeniem, jak kapral marynarki Kazimierz Wiśniewski i starszy marynarz Florian Napierał powoli wciągają banderę na maszt” – wspominał Eugeniusz Pławski.

Akt zaślubin, wykonany przez Henryka Uziembłę, podpisali: gen. J. Haller, adm. K. Porębski, gen. Robert Lamezan de Salins, minister Stanisław Wojciechowski i wojewoda pomorski Stefan Łaszewski.

Tabakiera Abrahama w Gdyni

Uczestnicy zaślubin mieli wracać przez Gdynię, więc Antoni Abraham utworzył komitet, w którym znaleźli się: proboszcz chyloński ks. Aleksy Leszczyński i jego parafianie – Franciszek Wittbrodt, Juliusz Kosznicki i Jan Pohnke – oraz Józef Pranga z Cisowej i sołtys Jan Radtke z Gdyni. Na szosie cisowej zbudowano 3 bramy triumfalne, a w Chyloni 2. Generała Hallera jadącego na czele szwoleżerów witano chlebem i solą, przemówieniami i wierszami wykonywanymi przez dzieci, a A. Abraham poczęstował go niuchem tabaki ze swej słynnej tabakiery.

12 lub 13 lutego aktu zaślubin dokonał w Gdyni dowódca 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich Zdzisław Rozwadowski. Na granicy miasta przywitała ich procesja z ks. Ludwikiem Rybką pod baldachimem. Z. Rozwadowski tak pisał we wspomnieniach:

„Po przemówieniach ksiądz całą procesję skierował ku osiedlu. Za nią – z szablami w dłoni – paradnym marszem zbliżaliśmy się wolno, skręcając w lewą stronę od szosy do samej wsi, aby po niedługiej chwili, mijając parę domów, znaleźć się nad brzegiem morza. Podczas gdy wszyscy ludzie wraz z procesją ustawili się w pewnym oddaleniu od wody, odczułem konieczność wydania komendy »w prawo«. Uznałem, iż jedyną formą złączenia się z polskim morzem może być wejście do jego wód, aż po końskie kolana, całego szwadronu”.

Dodał, że złożył wtedy ślubowanie obrony polskiego morza do końca swoich sił.

Potem było huczne przyjęcie (trwające do rana) u właściciela Kolibek Witołda Kukowskiego, w którym uczestniczyli szwoleżerowie, generał Haller ze świtą, dostojnicy państwowi oraz polscy przedstawiciele Gdańska.

Pierścień, którym generał dokonał ślubowania, prawdopodobnie spoczywa dotąd na dnie zatoki. Drugi nosił na palcu, a po jego śmierci w 1960 r. pierścień znalazł się w muzeum marszałka Ferdynanda Focha w Tarbes koło Lourdes we Francji (według innej wersji – został przekazany przez syna generała, Eryka, wraz z innymi pamiątkami do Muzeum Ojców Marianów w Londynie).

Zaślubiny w 1945 r.

Dwa symboliczne akty zaślubin odbyły się w 1945 r. Pierwszego dokonali w pobliżu Polskiej Riwiery polscy czołgiści po tym, gdy miasto zajął 2. Front Białoruski. Kazanie wygłosił wtedy sprowadzony z plebani kościoła Najświętszej Maryi Panny ks. Werner Kreft. Drugie wydarzenie miało miejsce 7 kwietnia na końcu al. marsz. Józefa Piłsudskiego.

Małgorzata Sokołowska (2006 r.)