Polskarob - statki

Z Gdynia w sieci

Polsko-Skandynawskie Towarzystwo Transportowe Polskarob S.A. w Gdyni istniało w latach 1927-1972. Spółka posiadała flotę statków wożących węgiel, głównie do portów skandynawskich. Nosiły nazwę Robur i kolejny rzymski numer. Po wybuchu II wojny światowej ewakuowano je do Wielkiej Brytanii. Te, które ją przetrwały, zmieniły banderę. W Gdyni została tylko stacja bunkrowa, która służyła jako baza ratownicza Smok. Koncern posiadał również 3 holowniki i kilka kryp węglowych bez napędu.

Historia

Polsko-Skandynawskie Towarzystwo Transportowe Polskarob S.A. w Gdyni powstało w 1927 r. Spółka posiadała flotę statków wożących węgiel, głównie do portów skandynawskich. Pierwszym z zakupionych był Robur I, drugi – Robur II (zbudowany w 1910 r.; 1,371 tys. BRT; zakupiony w 1927 r.) – zatonął 18.11.1928 r. w Zatoce Botnickiej po wejściu na mieliznę; załoga się uratowała.

Następne pełnomorskie statki przedsiębiorstwa nosiły nazwę Robur i kolejny rzymski numer. Wszystkie węglowce po wybuchu II wojny światowej zostały ewakuowane do Wielkiej Brytanii i otrzymały nazwy związane z bohaterami sienkiewiczowskiej Trylogii (według kolejności): Kmicic, Częstochowa, Kordecki, Zbaraż i Zagłoba.

Kmicic i Kordecki przetrwały wojnę, a w 1946 r. ich właściciel Alfred Falter przeniósł je pod banderę panamską jako Chopin (po kilku zmianach nazwy złomowany w 1960 r.) i Copernicus (po kilku zmianach właściciela i nazwy złomowano go w 1968 r.). W Gdyni pozostała tylko stacja bunkrowa Robur VII, którą zatopiono dla zablokowania portu. Po wojnie służyła jako baza ratownicza Smok.

Koncern posiadał również tabor portowy – 3 holowniki: Hala (zbudowany w 1922 r.; 22 BRT; 150 KM), Nida (z 1906 r.; 25 BRT; 140 KM) i Vega (zbudowana w 1901 r.; 26 BRT; 95 KM), oraz kilka kryp węglowych bez napędu, o pojemności 122-247 BRT, nazwanych żeńskimi imionami. Ostatni z wymienionych holowników sprzedano w połowie lat 30. XX w., natomiast 2 pierwsze wpadły w ręce niemieckie. Nazwane odpowiednio Neufahr i Heubude, przetrwały wojnę i weszły z powrotem do polskiej służby jako Wilga (potem Witek) i Mocny. Pierwszego – po 2-letnim pobycie na Cyprze (gdzie uczestniczył w budowie portu w Famaguście) – złomowano w 1966 r. Natomiast Mocny w 1955 r. zmienił nazwę na Danielka, a w 1956 r. na Franuś. Od 1972 r. pływał jako holownik w porcie rybackim we Władysławowie.

Oprócz floty morskiej Polskarob posiadał również pływające jednostki śródlądowe.

autor: Marek Twardowski (2006 r.)