Dom Marynarza przy ul. Jana z Kolna 27
Zbudowany w 1934 r. według projektu Wacława Tomaszewskiego. Zapewniał tanie zakwaterowanie marynarzom i oficerom floty handlowej czekającym na zamustrowanie na statek. Po wojnie utworzono tu Dom Rybaka.
-
Pocztówka Svenska Sjömanskrykan i Gdynia, Polen – Dom Marynarza Szewedzkiego przy ul. Jana z Kolna
-
Dom Marynarza Szwedzkiego, zespół 3 pocztówek.jpg
Historia
Na początku 1927 r. z inicjatywy Juliana Rummla powstał komitet obywatelski opieki nad marynarzem handlowym. Komitet wyłonił z siebie komisję redakcyjną, której polecił wystosować odezwę do społeczeństwa z apelem o poparcie akcji budowy Domu Marynarza w Gdyni. Obiekt – według projektu Wacława Tomaszewskiego – stanął w 1934 r. Miał wyjątkowo dobre położenie – z jednej strony dotykał prawie terenów portowych, z drugiej – łączył się z centrum Gdyni.
Na parterze było służbowe mieszkanie kierownika (4 maleńkie pokoiki, kuchnia, łazienka), pokój administracyjny oraz pomieszczenia hotelowe dla oficerów: 7 pokoi jednoosobowych i 2 dwuosobowe. Łączyły się one z niewielką stołówką (mesą), która między posiłkami była klubem brydżowym. Z sali tej wychodziło się na taras. Na I piętrze były 3 duże sale. Najmniejsza, środkowa, przeznaczona była na bibliotekę; „dziobowa” – to duża świetlica, której patronował gipsowy Józef Piłsudski ustawiony we wnęce, „rufowa” – to stołówka dla marynarzy. Posiłki dowożono na piętro ręczną windą z dużej kuchni mieszczącej się w piwnicy. Na III i IV piętrze były sale i pokoje sypialne dla marynarzy oraz umywalnie.
Dom Marynarza zapewniał za bardzo niską cenę zakwaterowanie i wyżywienie marynarzom i oficerom floty handlowej, oczekującym na zamustrowanie na statek (wielu marynarzy rekrutowało się z głębi kraju). Dla armatorów był stale czynnym pogotowiem kwalifikowanej siły roboczej, a dla bezrobotnych marynarzy – dużą pomocą przy zdobywaniu pracy. Za dobę marynarz płacił 50 gr, oficer – 1 zł. Śniadania i kolacje kosztowały 40 gr (oficerów i marynarzy zagranicznych – 50 gr), obiady – 65 gr (oficerów – 70 gr). Tak więc całodzienne utrzymanie marynarza kosztowało 2 zł, oficera – 2,70 zł.
Ponieważ opłaty nie wystarczały na utrzymanie domu, każdy statek, który cumował w gdyńskim porcie, płacił 10 zł na Dom Marynarza. Budynek był zamknięty od godz. 22 do godz. 6 rano. Kto się spóźnił, musiał opłacić się dyżurującemu dozorcy, który nie wpuszczał pijaków. Dom był wzorem czystej i solidnej instytucji prowadzonej przez Stowarzyszenie Dom Marynarza. Prezesem zarządu był Julian Rummel, jednym z członków Tadeusz Bramiński. Kierownikami Domu Marynarza byli: Karol Ryncki (1932-1935) i Stefan Sterkowicz (1935-1939).
Po wojnie utworzono tu Dom Rybaka, obecnie jest siedzibą firmy Baltic Marine Gdynia.
autorka: Małgorzata Sokołowska (2006 r.)








