Skwiercz Jan
Skwiercz Jan (1907–2001) – kaszubski ślusarz, przedsiębiorca i działacz społeczny. Stworzył jedną z najnowocześniejszych firm motoryzacyjnych na Pomorzu – Auto Centralę braci Skwiercz. Podczas II wojny światowej działał w konspiracji i współpracował z wywiadem brytyjskim. Walczył m.in. o zachowanie Domku Abrahama, współtworzył Zrzeszenie Kaszubskie i angażował się w inicjatywy kościelne. Był znany z niezłomnej postawy antykomunistycznej i głębokiej religijności.
Pochodzenie
Urodził się 15.05.1907 r. w domu przy ul. Starowiejskiej 30, zwanym dziś domkiem Abrahama. Był 8 z 12 dzieci bogatych kaszubskich gospodarzy Zuzanny z domu Belgrau i Franciszka Skwierczów. W latach 1914-1920 chodził do polskiej szkoły powszechnej w Gdyni, 4 lata szkolił się na czeladnika ślusarskiego w Sopocie, w 1928 r. w Toruniu zdał egzamin mistrzowski.
Działalność zawodowa
Własny warsztat ślusarski otworzył w Gdyni już w 1926 r na rogu obecnych ul. Starowiejskiej i 3 Maja, wykonując prace dla okolicznych gburów, a potem dla budującego się miasta i portu. W latach 1935-1936 zbudował 5-piętrową kamienicę przy ul. Starowiejskiej 37, ożenił się z mieszkającą na Kujawach panną ze Śląska – Marią z domu Wieszok i zamieszkał z nią na pierwszym piętrze swego nowego domu.
Warsztat ślusarski zamienił na przedstawicielstwo Mercedesa, Opla i Buicka na Pomorze oraz Forda na całą Polskę, a na narożniku ulicy 3 Maja wybudował salon wystawienniczy z serwisem, recepcją a nawet dystrybutorem paliwa dla klientów salonu. Przedstawicielstwo nosiło nazwę Auto Centrala bracia Skwiercz (wspólnikiem był młodszy brat Stefan, jeden z najlepszych oszczepników w Polsce).
II wojna światowa
Na dzień przed wybuchem wojny Jan wywiózł swoją ciężarną żonę oraz 2 letniego synka do teściów, a gdy wrócił w jego domu rządzili się już Niemcy. Po kilku dniach został zatrzymany i doprowadzony do siedziby gestapo na Kamiennej Górze. Ocalał – pomógł mu uciec znajomy Niemiec. Zaczął się ukrywać, nawiązał kontakt z Gryfem Pomorskim, z Lucjanem Cylkowskim w Bolszewie pod Wejherowem mieli przemyślnie zbudowaną kryjówkę. Gestapo wpadło jednak na trop, 10.03.1944 r. aresztowano L. Cylkowskiego, J. Skwiercz ocalał – nie było go wówczas w kryjówce. Uciekł do Wuperthalu. Gdy weszli alianci zgłosił się do angielskiego wywiadu, proponując pomoc w rozpoznawaniu hitlerowskich zbrodniarzy. Otrzymał identyfikator wystawiony przez Intelligence Service. Na dworcu w Hamburgu rozpoznał Herberta Teuffela, przyczynił się też do aresztowania Kiepke: byli to ludzie wykonujący wyroki w Piaśnicy.
Lata powojenne
Wrócił do kraju w 1945 r. i próbował odtworzyć firmę. Złożył kilka samochodów z wraków pozostawionych przez Niemców, obłożono go podatkiem „od wzbogacenia wojennego” i zlicytowano. Założył na rodzinnej ziemi (przy ówczesnej ul. Czołgistów) ogrodnictwo, a na dzisiejszej ul. Władysława IV sadził kartofle i żyto. Gdy odebrano mu ziemię, przeniósł ogrodnictwo do kuzyna w Dębogórzu. Z komunizmem, który odrzucał jako antypolski i antykatolicki, nie pogodził się nigdy. Na mszę chodził co rano, na pielgrzymkę do Kalwarii Wejherowskiej 2 razy do roku, a kiedy w czasach stalinowskich pielgrzymek grupowych nie było – szedł samotnie. Jego mieszkanie na czwartym piętrze (lokalu na pierwszym piętrze nie odzyskał) przypominało kancelarię adwokacką zajmującą się sprawami wywłaszczeń.
Działalność społeczna i kaszubska
Zaciekle walczył o utrzymanie domku Abrahama, chroniąc go przed zburzeniem i postawieniem w tym miejscu Muzeum Rewolucji. Ocalił też kamienicę przy ul. Starowiejskiej, którą chciano zlicytować. W drugiej połowie lat 40. wspólnie z Lechem Bądkowskim próbowali ocalić Zrzesz Kaszëbskô, a gdy dalsze jej utrzymanie okazało się niewykonalne, zamknęli gazetę, chroniąc przed upartyjnieniem („I świat nie mógł powiedzieć, że Kaszubi są komunistami”).
W 1957 również z L. Bądkowskim założyli Zrzeszenie Kaszubskie (miał mandat nr 2 na pierwszym walnym zebraniu), a gdy zaczęto narzucać komunistów do władz zrzeszenia, na znak protestu wystąpił z hukiem z całym zarządem oddziału gdyńskiego.
W latach 50. XX w. związany był z ks. Hilarym Jastakiem i starał się o uwolnienie go z więzienia. W 60. XX w. pomagał o.o. redemptorystom w walce o budowę kościoła Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, przewodniczył delegacji portowców i rybaków do Warszawy i zgodę na budowę wywalczył.
W 1997 r. odznaczony został Medalem 70-lecia Miasta Gdyni.
Zmarł 28.01.2001 r., pochowany został na Cmentarzu Witomińskim.
autorka: Wiesława Kwiatkowska (2006 r.)






