Gieysztor Władysław
Gieysztor Władysław Aleksander (1892-1961) – ekonomista i handlowiec. Kierował polityką eksploatacyjną portu w Urzędzie Morskim. Pracował w kierowniczych organach gdyńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej oraz Rady Interesantów Portu.

Życiorys
Urodził się 27.03.1892 r. w Petersburgu i tam ukończył wydział ekonomiczny na politechnice. Od 1914 r. do 1918 r. pracował w instytucjach przemysłowo-handlowych. Był redaktorem polskiego działu „Targowo-Promyszlennoj Gaziety”. W 1918 r. został dyrektorem Stowarzyszenia Przemysłowców i Kupców w Rosji, a po I wojnie – kierownikiem Biura Prac Sejmu Litwy Środkowej w Wilnie. Wyjechał do Warszawy, gdzie w latach 1920-1929 był redaktorem urzędowego miesięcznika Ministerstwa Przemysłu i Handlu „Przemysł i Handel”, przemianowanego później na „Polskę Gospodarczą”; redagował je wspólnie z Czesławem Pechem.
W 1928 r. osiadł w Gdyni, został naczelnikiem Wydziału Handlowego w Urzędzie Morskim; kierował polityką eksploatacyjną portu. Przyczynił się do uniezależnienia Gdyni od pośrednictwa Bremy w imporcie bawełny. Był (zdaniem Bolesława Kasprowicza) najruchliwszym i najobrotniejszym z kierujących w UM sprawami portu w Gdyni. Był w grupie organizatorów Rady Interesantów Portu. W 1933 r., nie mogąc się porozumieć z dyrektorem departamentu, objął kierownictwo polskiego Towarzystwa Spedycyjnego Warta w Gdyni. Prowadził je z właściwym sobie rozmachem i energią, ostro walcząc z konkurencyjnym Wartransem. Pracował w kierowniczych organach gdyńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej oraz Rady Interesantów Portu. Był sędzią handlowym i węgierskim konsulem honorowym w Gdyni.
Gdy wybuchła II wojna światowa był za granicą – ale przez Włochy i Węgry przedarł się do kraju. Ponownie wyjechał – do Londynu. „Jakieś zadrażnienia z prof. Kotem, jakaś niesubordynacja wobec zarządzeń generała Sikorskiego spowodowały jego wydalenie z Anglii. W 1940 r. osiadł w USA”. W 1955 r. zrezygnował z amerykańskiego obywatelstwa i wrócił do kraju. W USA zostawił 3 zamężne córki. Na pytanie, dlaczego wrócił, odpowiadał: „Wierzcie mi, że stokrotnie większa jeszcze jest tęsknota za krajem i polskim morzem niż za ukochanymi dziećmi”. A o Gdyni mawiał: „Jakiż piękny mamy warsztat pracy”.
Zmarł w 1961 r., jest pochowany na cmentarzu sopockim.
autorka: Małgorzata Sokołowska (2006 r.)






