Kromań
Masowiec zbudowany w Wielkiej Brytanii, zwodowany w 1912 r. Pływał dla różnych armatorów. W maju 1939 r. kupiła go hr. Róża Tyszkiewiczowa, polską banderę podniesiono na nim w lipcu 1939 r. Był ostatnim polskim statkiem, który opuścił Gdynię przed wybuchem wojny – 30.08.1939 r. Jego przygody stały się kanwą dużej części książki Arkadego Fiedlera pt. Dziękuję ci, kapitanie.

Historia
Zbudowany na zlecenie firmy Denaby & Cadeby Main Collieries w stoczni S.P. Austin & Son Ltd. w Sunderland (Wielka Brytania). Zwodowany 21.02.1912 r. jako Melton, w eksploatacji od kwietnia 1912 r.
Przed II wojną światową
W 1916 r. nowym armatorem został Harries Bros. & Co., nazwa bez zmian. Od 1921 r. pływał (u tego samego armatora) jako Glynymel. Sprzedany w 1933 r. do cypryjskiego Pittas Union S.S. Co. Ltd. z Famagusty, nazwany Nicolaos Pittas. Ponownie sprzedany w 1936 r., trafił jako Aghios Spirydon pod grecką banderę do spółki S.A. Helleniques d'Entreprises Commerciales, Minieres et Maritimes.
W maju 1939 r. dość leciwy już statek kupiła hr. Róża Tyszkiewiczowa, ciotka Władysława hr. Potockiego – jednego z udziałowców BSO [Bałtycka Spółka Okrętowa], która wykorzystała pieniądze pochodzące ze sprzedaży w Warszawie placu pod projektowaną ambasadę brytyjską.
18.07.1939 r. jednostka przybyła do Gdyni, a 26.07.1939 r. uroczyście podniesiono na niej polską banderę. Otrzymała nazwę Kromań i weszła do eksploatacji BSO z portem macierzystym Gdańsk. Skierowana do żeglugi trampowej w rejonie Morza Bałtyckiego i Północnego. Kromań był ostatnim polskim statkiem, który opuścił Gdynię przed wybuchem wojny – 30.08.1939 r.
1939-1945
Dwa dni później przybył do Göteborga, a 16.10.1939 r. – do Wielkiej Brytanii. Początkowo pływał we francuskim czarterze między portami brytyjskimi i francuskimi (włączając w to francuskie kolonie w Afryce Zachodniej). Zatrzymany 29.06.1940 r. w Dakarze po kapitulacji Francji, uciekł 27.07.1940 r. do Freetown, po czym pływał w konwojach wokół Wysp Brytyjskich.
Jego wojenne przygody stały się kanwą dużej części książki Arkadego Fiedlera pt. Dziękuję ci, kapitanie.
Doświadczenia i zamiłowanie do broni skłoniły jego kapitana, Tadeusza Dybka, do pozyskiwania coraz to lepszego uzbrojenia, szczególnie przeciwlotniczego. Z czasem Kromań zyskał opinię najsilniej uzbrojonego frachtowca Polskiej Marynarki Handlowej.
W maju 1941 r. podczas konwoju zestrzelił atakujący go niemiecki samolot. Pływał głównie na wodach brytyjskich, choć w październiku 1942 r. przeszedł na Morze Śródziemne. Tam w listopadzie 1942 r. uczestniczył w alianckiej inwazji w Afryce Północnej, a w lipcu 1943 r. – na Sycylię. Pod koniec 1944 r. wrócił na wody brytyjskie, skąd popłynął w swój jedyny rejs transatlantycki do Nowego Jorku.
Wejście na skałę
Po zakończeniu wojny nadal pływał na wodach europejskich i na Morzu Śródziemnym. Podczas rejsu z ładunkiem węgla z Grimsby do St. Nazaire wszedł 14.11.1945 r. w rejonie Rouen (w ujściu Sekwany) na podwodną skałę, a statek zaczął napełniać się wodą. Ewakuowana załoga została podjęta przez francuskie kutry rybackie. Na statku pozostał tylko kpt. T. Dybek wraz z 3 oficerami w nadziei na zorganizowanie akcji ratunkowej, jednak zamiary te się nie powiodły. 16.11.1945 r. statek się przełamał, kapitan z oficerami udali się na brzeg, a Kromań uznano za stracony.
Dane techniczne
Pojemność 1,864 tys. BRT, 1,105 tys. NRT; nośność 2,680 tys.t; wymiary 79,3 pp. × 11,7 × 5,5 m; 1 maszyna parowa, 1,140 tys. KM; prędkość – 9,5 w.; załoga – 27 osób.
autor: Marek Twardowski (2006 r.)






