Wysiedlenia wojenne

Z Gdynia w sieci

W związku z włączeniem 8.10.1939 r. polskich Ziem Zachodnich do Rzeszy Niemieckiej i germanizacją tego terenu władze okupacyjne podjęły akcję wysiedlania Polaków nienadających się do germanizacji. Największą skalę wysiedlenia te miały w Gdyni – z powodu przekształcenia miasta w dużą bazę niemieckiej marynarki wojennej i podyktowane względami bezpieczeństwa. Odpowiedzialne za organizację wysiedleń były policja bezpieczeństwa i służba bezpieczeństwa. Jesienią 1939 r. Gdynię opuściło ponad 50 tys. mieszkańców. Po wysiedleniach w kolejnych latach radykalnie zmieniła się struktura narodowościowa miasta – na początku 1941 r. było ponad 30 proc. Niemców.

Historia wysiedleń

Do przeprowadzenia wysiedleń powołano w Gdyni Sztab dla Spraw Przesiedleńczych (Umsiedlungsstab), kierowany przez SS-Standartenführera Henschela. Współpracował on ściśle ze Sztabem Osadniczym (Ansiedlungsstab) powołanym do sprowadzenia i osadzenia Niemców z krajów nadbałtyckich, Besarabii i Rzeszy. Początek wysiedleń Polaków nastąpił 12.10.1939 r. w Orłowie.

Ogłoszenie prezydenta policji z 12.10.1939 r.:

"Ze względu na bezpieczeństwo nakazuję ewakuację ludności polskiej dzielnicy Orłowa z wyłączeniem Kolibek i Małego Kacka do czwartku dnia 12.10.1939 r. o godzinie 9.00. 1. Ludność zbiera się o godzinie 9.00 przy ul. Orłowskiej przed gma­chem Zarządu Cywilnego. 2. Mieszkania należy zostawić otwarte. Klucze muszą pozostać w zam­kach drzwi domowych, mieszkań i pokoi. Ponowne wejście do mieszkań po godzinie 9.00 uważa się za sabotaż. 3. Zabrać wolno zasadniczo tylko bagaż ręczny (ubrania, bieliznę, sztuć­ce i osobiste przedmioty wartościowe). Meble i wszystkie do mieszkania należące urządzenia pozostawić należy w pomieszczeniach mieszkalnych. 4. Zniszczenia mieszkań i ich urządzeń uważa się za sabotaż. 5. Kto dopuści się aktów sabotażu i kto wbrew zakazowi posiada jeszcze broń, zostanie rozstrzelany."

Wysiedlonych z Orłowa umieszczono w peryferyjnych dzielnicach miasta: Grabówku, Chyloni i Witominie. Następnie wywieziono transportami kolejowymi do Generalnego Gubernatorstwa (głównie w rejon Lublina i Kielc). Część mieszkańców sama wyjechała na skutek nawoływania przez władze niemieckie do szybkiego opuszczenia miasta.

W wyznaczonych posterunkach policyj­nych wydawano uprawniające do podróży numerowane bilety z zaznaczo­ną liczbą osób i miejscem docelowym, stanowiące zarazem przepustkę graniczną. 24.10.1939 r. rozlepiono w mieście Ostatnie rozporządzenie informujące, że kto dobrowolnie nie opuści Gdyni, będzie wysiedlony przy­musowo, wzywając przy tym pozostałą ludność do jak najszybszego opuszczenia miasta.

Wszystkich ewakuowanych gromadzono przed dworcem od strony ul. Morskiej i po przeprowadzeniu rewizji osobistej wywożono codziennie wagonami towa­rowymi do Generalnego Gubernatorstwa, w kierunku Częstochowy, Kielc, Siedlec i Lublina.

Operację tę Niemcy nazywali ewakuacją i starali się nadać jej pozory dobrowolnej emigracji ludności spowodowanej wojną. Według Dziennika Wojennego Dowództwa Wojskowego Gdańsk-Prusy Zachodnie do 26.10.1939 r. policyjnie wysiedlono 12 271 mieszkańców. Na skutek wytworzonej presji propagandowej wyjechało dalszych 38 tys. mieszkańców. Tak więc jesienią 1939 r. opuściło Gdynię ponad 50 tys. mieszkańców. Później wysiedlenia prowadzono z różnym nasileniem. W maju 1940 r. wysiedlono 138 osób, a we wrześniu i październiku 1940 r. wysiedleniom nadano ponownie masowy charakter, wywożąc ok. 22 tys. mieszkańców. W związku z tym radykalnie zmieniła się struktura narodowościowa miasta – na początku 1941 r. było tu ponad 30 proc. Niemców.

autor: Andrzej Gąsiorowski (2006 r.)