Rybołówstwo łodziowe

Z Gdynia w sieci
Obecnie czynne i nieczynne polskie porty i przystanie rybackie.


Określenie „rybołówstwo przybrzeżne” lub „rybołówstwo łodziowe” oznacza, że jest ono związane tak z miejscem połowów, jak i typem (wielkością) statku. Postęp techniki w zakresie konstrukcji statków oraz narzędzi stosowanych do połowu ryb sprawił, że zewnętrzna granica strefy przybrzeżnej coraz bardziej oddalała się od brzegów. W latach 50. ubiegłego stulecia pojęcie łodzi odnosiło się do statku rybackiego o długości do 10 m. W miarę upływu lat wielkość ta wzrosła do 15 m.

Strefę przybrzeżną określa się jako: „Pas wodny rozciągający się pomiędzy linią brzegową a izobatą 20 m, łącznie z głębszymi wodami leżącymi pomiędzy linią łączącą najbardziej zewnętrzne punkty wysp a linią brzegu”. Obszar tak scharakteryzowanej polskiej strefy przybrzeżnej obejmuje wody morskie o powierzchni 6250 km2 oraz wody zalewów leżące w granicach RP.

Szacuje się, że w pierwszej połowie XX w. z wód leżących w granicach obecnej polskiej strefy przybrzeżnej rocznie wydobywano 5,5 tys. t ryb, a drugie tyle dostarczały w tym okresie Zalew Wiślany i Zalew Szczeciński. Dorsz, łosoś, stornia, śledź i węgorz stanowiły najważniejszy obiekt połowów przybrzeżnych na przełomie XIX i XX w. Niemniej lista poławianych gatunków była znacznie dłuższa i obejmowała, obok wielu gatunków ryb słodkowodnych, także gładzicę, szprota, tobiasza, skarpia i jesiotra. Największe połowy jesiotra w XX w. osiągnęli rybacy z Dziwnowa w roku 1900 (190 t), w latach następnych zmniejszały się one gwałtownie, aż zanikły zupełnie po roku 1918.

Połowy polskiego rybołówstwa przybrzeżnego po 1945 r. opierały się na dorszu, śledziu, troci, łososiu i węgorzu. Największy udział w połowach przybrzeżnych mają rybacy operujący w obrębie zachodniego wybrzeża – 43%. W rybołówstwie przybrzeżnym stosowane są wszystkie rodzaje narzędzi połowu, jednak z dużym ograniczeniem miejsc, w których dopuszczalne jest użycie narzędzi czynnych – włoków. Większa część masy wydobytych ryb pochodzi z połowów narzędziami oplątującymi i pułapkowymi, co ułatwia dostosowanie selektywności tych narzędzi do wymogów modelu gospodarowania odnawialnymi zasobami strefy przybrzeżnej. Ciężka praca rybaka operującego z łodzi sprawia, że zawód ten staje się coraz mniej atrakcyjny. Świadczy o tym zanikanie rybołówstwa w osadach nadbrzeżnych. W latach 50. ubiegłego stulecia rybołówstwo przybrzeżne uprawiane było w 52 nadmorskich miejscowościach polskiego wybrzeża. W ostatnim dziesięcioleciu ubiegłego stulecia liczba ta zmalała do 36.

autor: ze zbiorów: Instytutu Oceanologii PAN (2005 r.)

Bibliografia:

Plaża przewodnik użytkownika, red. J.M. Węsławski, M. Szymelfing, J. Urbański, Center of Excellence for Shelf Seas Science, Instytut Oceanologii PAN, Sopot 2005 r.