Kamienica bliźniacza Mirona Mikicińskiego i Leokadii Dańkowskiej, ul. 10 Lutego 35/35a

Z Gdynia w sieci

Autor projektu: Stanisław Ziołowski, 1932 r., 1933 r.

Data budowy/powstania: 1932-1935

Lokalizacja: Gdynia-Śródmieście, ul. 10 Lutego 35/35a

Architektura i historia

Wzniesiona w północnej pierzei ul. 10 Lutego pod numerem 35/35a 4-piętrowa kamienica była pod wieloma względami budynkiem wyjątkowym. Przede wszystkim była kamienicą bliźniaczą, czyli złożoną z dwóch przylegających do siebie, symetrycznych części, z dwoma wejściami frontowymi i dwiema frontowymi klatkami schodowymi, co w Gdyni nie miało precedensu.

Miała też dwóch odrębnych, niespokrewnionych ze sobą właścicieli: Mirona Mikicińskiego, właściciela części pod numerem 35, i Leokadię Dańkowską (później po mężu Zdzieszyńską), właścicielkę części pod numerem 35a.

Jej projektantem był Stanisław Ziołowski, uzdolniony inżynier architekt należący do grona najwybitniejszych gdyńskich architektów-modernistów, który wprowadził do układu przestrzennego budynku kilka nowatorskich, niespotykanych przedtem w Gdyni rozwiązań.

I tak, w rozplanowaniu wnętrza kamienicy pojawiła się po raz pierwszy w gdyńskiej architekturze mieszkaniowej konstrukcja szkieletowa – żelbetowe słupy umożliwiające wprowadzenie „wolnego planu” i dowolne kształtowanie układu ścian działowych. Po drugie, S. Ziołowski zastosował rozwiązanie z klatkami schodowymi od frontu, oświetlonymi pionowymi oknami biegnącymi przez całą wysokość fasady, tzw. oknami typu „termometr”. Po trzecie zaś, ponieważ kamienica skierowana była frontem na północ, architekt przełamał wielowiekową tradycję „pokoi frontowych” i umieścił od frontu strefę gospodarczą mieszkań z kuchnią i aneksem służbowym, przesuwając główne pokoje dzienne do traktu tylnego i wykorzystując w ten sposób jego atrakcyjną, południową wystawę.

Prócz tego fasada budynku otrzymała bardzo ciekawą i niespotykaną dotąd w gdyńskiej architekturze oprawę portalu wejściowego i okien frontowych obu klatek schodowych. Wszystkie te rozwiązania były na wskroś modernistyczne, promowane przez funkcjonalistyczną awangardę, europejską i polską, do której S. Ziołowski niewątpliwie się zaliczał. Architekt przyjechał do Gdyni ze Lwowa jako absolwent Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej (dyplom zdobył w 1921 r.) i podjął tu w 1928 r. aktywną działalność projektową.

Projekt kamienicy wykonany został przez S. Ziołowskiego w listopadzie 1932 r. dla M. Mikicińskiego, chirurga ginekologa pełniącego funkcję dyrektora Lecznicy Nadmorskiej w Gdyni aż do jej zamknięcia w październiku 1932 r., a potem zatrudnionego w gdyńskim Ambulatorium Portowym i Ubezpieczalni Społecznej. Jeszcze w tymże 1932 r. rozpoczął on budowę domu o wysokości liczącej od ulicy 18,45 m, a od podwórza 19,15 m, opartego na planie prostokąta o długości 22 m i szerokości 12,8 m, którego całkowity koszt miał wynosić 244 tys. zł. Po miesiącu jednak prace wstrzymano „na czas nieokreślony” – jak zanotował kierownik robót, inż. Fryderyk Rupp.

W początkach 1933 r. L. Dańkowska, która wraz ze swym przyszłym mężem Stefanem Zdzieszyńskim przyjechała wówczas i zamieszkała w Gdyni, kupiła od dr M. Mikicińskiego wydzieloną geodezyjnie połowę nieruchomości. W czerwcu 1933 r., na zamówienie już nie jednego, lecz dwóch właścicieli, S. Ziołowski wykonał projekt zamienny domu, dzieląc jego strukturę na dwie równe, bliźniacze części oraz zmieniając konstrukcję stropów.

Zezwolenie na budowę kamienicy w nowym kształcie wydał 8.08.1933 r. kierownik nadzoru budowlanego w Gdyni – inż. Wszechwład Lubarski, stawiając jednak budującym dwa wyraźne warunki: „wspólnego użytkowania podwórza bez przegradzania” oraz „jednoczesnego wznoszenia obu części domu”. Dom miał więc być w sensie architektonicznym spójną, niepodzieloną całością i w rzeczywistości od samego początku do dziś taką pozostaje. Na jego budowę przyznana została pożyczka z Państwowego Funduszu Budowlanego w dwóch transzach – w grudniu 1933 r. w wysokości 4,4 tys. zł i w lipcu 1934 r. w wysokości 22 tys. zł.

Odbiór części kamienicy – suteren, parteru i pierwszego piętra – w stanie gotowym miał miejsce w marcu 1934 r., a miesiąc później L. Dańkowska sprzedała połowę swojej własności S. Zdzieszyńskiemu. Jeszcze w październiku tegoż roku wszyscy właściciele wspólnie zawiadomili Urząd Budowlany w Gdyni o przystąpieniu do dokończenia budowy z zamiarem doprowadzenia jej do wysokości 4 pięter, z dodatkowym mieszkalnym poddaszem od tyłu. Roboty prowadziła firma budowlana N. Obrycki i L. Narzyński pod nadzorem technicznym S. Ziołowskiego. Odbiór nowo wzniesionych pięter w stanie gotowym odbył się 16.07.1935 r., a zezwolenie na ich użytkowanie wydano 29.10.1935 r.

Ostatnim, bardzo ważnym etapem budowy było wykonanie tynków, które rozpoczęto w kwietniu 1937 r. Wykonawcą była renomowana firma tynkarska Felzytyn i Trocal Oddział Gdynia, a w zawiadomieniu zaznaczono, że „tynki wykonywane są według projektu i pod kierownictwem inż. arch. St. Ziołowskiego”.

W ten sposób kamienica przy ul. 10 Lutego 35/35a jest jedną z niewielu w gdyńskim Śródmieściu, dla której taka informacja została podana, co zresztą nie dziwi, bo jej wystrój tynkarski został zaprojektowany wyjątkowo starannie i ciekawie.

Architektura budynku reprezentuje dojrzały funkcjonalizm o formach kubicznych, połączonych z opływowym detalem. W kompozycji fasady, prócz mocno eksponowanego kontrastu między jasną, piaskową kolorystyką pięter a ciemnym, opracowanym po kamieniarsku wystrojem parteru, pojawiają się elementy nowe, bardzo oryginalne plastycznie. Jej układ jest symetryczny, 6-osiowy, a oknom nadano zróżnicowaną wielkość i rozstaw, łącząc je na każdym piętrze pasem lekko wgłębionego i bielszego w tonacji tynku. Skrajne okna drugiego piętra otrzymały dodatkowo niewielkie półokrągłe balkony – pierwsze tego typu w Gdyni.

Głównym akcentem frontu kamienicy są 2 połączone piony okienne klatek schodowych, centralnie położone i podkreślone nadstawką wystającą ponad ostatnią kondygnację. Przeszklenia te zostały rytmicznie podzielone poziomymi liniami tynkowanych na ciemno, żłobkowanych gzymsów tworzących najciekawszą w Gdyni oprawę plastyczną okien typu „termometr”. Pod nimi, w parterze architekt zaprojektował bardzo efektowny, 2-wejściowy portal zwieńczony układem 4 poziomych płyt gzymsowych, cylindrycznie zaokrąglonych po bokach i również ozdobionych w licu pionowymi rowkami wykonanymi w tynku. Płyty te wsparto na 3 półokrągłych, wtopionych w ścianę i szlifowanych na gładko słupach flankujących wejścia oraz na ukośnych, ozdobionych poziomym żłobkowaniem ościeżach. Ta oryginalna, niemal rzeźbiarska oprawa stanowi najlepszy przykład modernistycznego portalu w Gdyni, będąc jednocześnie pierwszą realizacją, w której fakturalne opracowanie tynków odgrywało tak istotną rolę.

Oryginalne było również rozplanowanie kamienicy. Miała ona układ 3-traktowy, z łazienkami i przedpokojami w wewnętrznym trakcie środkowym. W jednej części kamienicy znajdowało się jedno duże, 4-pokojowe mieszkanie, a w drugiej mieszkanie 3-pokojowe z pokojem kawalerskim. Od frontu, przy klatkach schodowych, z oknami skierowanymi na północ znajdowały się we wszystkich mieszkaniach kuchnia z aneksem służbowym oraz jadalnia. Ta ostatnia połączona była szeroko otwartym przejściem z salonem umieszczonym w trakcie tylnym południowym, a obok salonu znalazły się 2 mniejsze pokoje wysunięte do tyłu płytkim ryzalitem. W narożnikach ryzalitu zaprojektowano duże balkony zaokrąglone po bokach i dostępne z salonu.

Konstrukcja nośna ścian była tradycyjna, ceglana, lecz strukturę wnętrza budynku oparto częściowo na żelbetowych słupach i podciągach. Ceramiczne stropy wsparte zostały na belkach żelbetowych, a kryty papą dach na belkach drewnianych. W domu zainstalowano centralne ogrzewanie, piece węglowe i węglowe kolumny prysznicowe; wind nie przewidziano.

W 1935 r. do kamienicy wprowadził się zarówno M. Mikiciński z żoną Stanisławą, zajmując mieszkanie pod numerem 4 (w części ul. 10 Lutego 35), jak i państwo L. i S. Zdzieszyńscy (mieszkanie w części ul. 10 Lutego 35a). Lokale sklepowe oraz pozostałe mieszkania wynajmowano. Doktor M. Mikiciński przeniósł tu swą chirurgiczną praktykę lekarską, a w parterze części państwa Zdzieszyńskich już w 1934 r. otwarto Dom Bankowy Dr Józef Kugel i Ska., Spółka Komandytowa w Gdyni, stanowiący ważny bodziec dla rozwoju inicjatyw żydowskich w Gdyni. Dziś budynek znajduje się w gminnej ewidencji zabytków.

autorka: Maria Jolanta Sołtysik (2025 r.)

Bibliografia

Maria (Jolanta) Sołtysik, Gdynia, miasto dwudziestolecia międzywojennego. Urbanistyka i architektura, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1993 r.

Maria Jolanta Sołtysik, Na styku dwóch epok. Architektura gdyńskich kamienic okresu międzywojennego, Gdynia, Wydawnictwo Alter Ego 2003 r.

Encyklopedia Gdyni, red. Małgorzata Sokołowska, Gdynia, Verbi Causa 2006 r.

Jarosław Drozd, Społeczność żydowska w Gdyni w okresie międzywojennym, Gdynia, Verbi Causa 2007 r.

Małgorzata Sokołowska, Kobiety Gdyni z kraju i ze świata, Gdynia, Verbi Causa 2015 r.

Arkadiusz Brzęczek, Nowe sekrety gdyńskich kamienic, Gdańsk, Polska Press 2019 r.

Robert Hirsch, Ochrona i konserwacja historycznej architektury modernistycznej Gdyni, Gdańsk 2021 r.