Piaśnica
Miejscowość położona w Puszczy Darżlubskiej, w odległości 10 km od Wejherowa (po lewej stronie szosy biegnącej do Krokowej), jest największym miejscem masowych egzekucji w województwie pomorskim i po obozie koncentracyjnym Stutthof drugim pod względem liczby zamordowanych ofiar w tym regionie podczas II wojny światowej. Na obszarze leśnym obejmującym ok. 250 km2 na polecenie najwyższych władz III Rzeszy specjalnie powołane do tego celu odziały SS – wspomagane przez członków mniejszości niemieckiej należących w Wejherowie do paramilitarnej organizacji Selbstschutz i niemiecką administrację okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie utworzonego 26.10.1939 r. – wymordowali 12-14 tys. osób (od 28.10.1939 r. do wiosny 1940 r.).
-
Piaśnica. Jeden z dwóch grobów, w których zachowały się zwłoki ofiar.
-
Gdynia, pl. Grunwaldzki, żałobna msza święta w intencji gdynian zamordowanych w Piaśnicy (albo ekshumowanych żołnierzy).
Akcje Tannenberg i Intelligenzaktion
W ramach akcji Tannenberg, a następnie Intelligenzaktion w pierwszej kolejności jesienią 1939 r. rozstrzeliwano mieszkańców Wejherowa, Gdyni, Pucka, Redy, Rumi, Kartuz i Gdańska, głównie przedstawicieli polskiej inteligencji: pracowników samorządu i administracji państwowej, nauczycieli, prawników, urzędników, leśników, kupców, przedsiębiorców, bankowców, rzemieślników, duchownych oraz rolników i robotników znanych z patriotycznej działalności politycznej, religijnej, społecznej, kulturalno-oświatowej, sportowej oraz członków polskich organizacji i stowarzyszeń, w tym: Polskiego Związku Zachodniego, Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, Towarzystwa Byłych Powstańców i Wojaków, Ligi Morskiej i Kolonialnej, Bractwa Kurkowego.
Znani z patriotycznej działalności gdynianie byli umieszczeni na niemieckich listach policyjnych przygotowanych przed wybuchem II wojny światowej, m.in. w specjalnej księdze policyjnej Sonderfahndusbuch Polen 1939. Pierwsze aresztowania, w odwecie za budowę miasta i portu oraz jego obronę, przeprowadziła gdańska tajna policja oraz oddział SS Wachsturmbann Eimann po zajęciu Gdyni 14.09.1939 r. w ramach akcji „oczyszczania” zwanego Saüberungsaktion. 14-30.09.1939 r. zatrzymano ok. 20 tys. mężczyzn w wieku 14-70 lat, spośród których aresztowano 2500, w tym 120 zakładników, 130 osób figurujących na listach gończych oraz 2250 mężczyzn podejrzanych o udział w walkach obronnych.
Areszty
Gdynian przetrzymywano na placu przyległym do ul. Świętojańskiej, w kinach i halach fabrycznych, kawiarni Fangrata, w Obozie Emigracyjnym na Grabówku, w koszarach artylerii przeciwlotniczej w Redłowie, na placu przy radiostacji na Witominie, w kościołach, m.in. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, w piwnicach gmachu Sądu Okręgowego przy pl. Konstytucji, w areszcie policyjnym przy ul. Starowiejskiej i zajętej przez Gestapo willi na Kamiennej Górze.
Doprowadzano ich także pieszo do Gdańska, gdzie byli więzieni przez kilka dni w budynku szkolnym Victoriaschule, a następnie przenoszeni do obozu dla jeńców cywilnych, tzw. Zivilgefangenenlager Neufahrwasser w Gdańsku-Nowym Porcie. Z obozu tego wywożono więźniów systematycznie partiami do zorganizowanego przez Niemców obozu dla jeńców cywilnych Stutthof, uruchomionego 2.09.1939 r.
W październiku 1939 r. część więźniów pochodzących z Gdyni została zwolniona, a następnie wysiedlona do Generalnego Gubernatorstwa. Jesienią 1939 r. esesmani wywieźli 800-1000 więźniów, w tym nieznaną liczbę gdynian, z obozu w Nowym Porcie na stracenie do Piaśnicy.
Pod koniec października 1939 r. Niemcy przeprowadzili w Gdyni kolejną akcję – pod kryptonimem Intelligenzaktion – wymierzoną przeciwko inteligencji, podczas której aresztowano nauczycieli, kupców i przedsiębiorców, księży z gdyńskiego dekanatu, zakonników, pracowników samorządu oraz instytucji i urzędów zaangażowanych w działalność polityczną, religijną, społeczną, kulturalną, oświatową, sportową. Listy ofiar były układane w placówce Gestapo na Kamiennej Górze na podstawie policyjnych list gończych oraz licznych anonimów przysyłanych przez niemiecką ludność.
Egzekucje
Akceptowane przez dyrektora kryminalnego gdyńskiego Gestapo Friedricha Classa donosy, przez postawienie parafki „CL+” przy nazwisku, oznaczały wyrok śmierci.
W pierwszych dniach listopada 1939 r. część z nich przeniesiono z obozów w Redłowie i Grabówku do więzienia Schiesstange w Gdańsku, następnie 10 listopada wywieziono 7 samochodami ciężarowymi i 2 autobusami do więzienia w Wejherowie. 11.11.1939 r. rozstrzelano ich w Lasach Piaśnickich. Spośród ok. 2 tys. ofiar tej akcji ustalono 500 mieszkańców Wybrzeża Gdańskiego, w tym blisko 300 gdynian, których rozstrzeliwano w Piaśnicy od końca października do końca grudnia 1939 r. Wśród ofiar była niewielka liczba dorosłych i dzieci narodowości żydowskiej – mieszkańców Pomorza i Gdyni.
Lasy Piaśnickie to także miejsce eksterminacji bezpośredniej 10-12 tys. mężczyzn, kobiet, dzieci i niemowląt przywiezionych transportem kolejowym z Rzeszy Niemieckiej: 8-10 tys. osób przebywających na terenie Niemiec z przyczyn zarobkowych, w większości pochodzenia polskiego oraz niemieckiego i czeskiego, uznanych przez reżim za przeciwników faszyzmu, oraz ok. 2 tys. psychicznie chorych pacjentów zakładów w Lęborku, Stralsundzie, Treptov w berlińskiej dzielnicy oraz Ukermünde.
Akcją rozstrzeliwań w Piaśnicy kierował SS-Obersturmbannführer dr R. Tröeger, szef gdańskiego Gestapo i specjalnego oddziału operacyjnego Einzatzkommando 16, utworzonego 14.09.1939 r. w celu eksterminacji ludności polskiej i żydowskiej na Pomorzu Gdańskim, oraz F. Class, dyrektor kryminalny gdyńskiego Gestapo, wieloletni pracownik gdańskiej policji kryminalnej.
Niszczenie śladów zbrodni
Po zakończeniu akcji eksterminacji w Piaśnicy wiosną 1940 r. jej organizatorzy i sprawcy przystąpili do zamaskowania miejsca zbrodni poprzez sadzenie krzewów i drzew oraz poddając je szczególnej kontroli przez miejscowe organy władzy i policji.
W drugiej połowie 1944 r., gdy spodziewano się ewakuacji wojsk i ludności niemieckiej z okupowanych terenów wschodnich, przystąpiono do zniszczenia wszelkich śladów zbrodni.
Do akcji wybrano grupę 36 więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof, których Niemcy sprowadzili w sierpniu 1944 r. do Piaśnicy, zakwaterowali w leśnym legowisku, a następnie zmusili zakutych w kajdany do rozkopania grobów, wydobycia ciał i palenia ich w leśnych paleniskach. Po 6 tygodniach, gdy więźniowie zakończyli pracę, esesmani zamordowali ich i również spalili.
Ekshumacje
Po zakończeniu wojny podczas pierwszych prac ekshumacyjnych (Piaśnica – ekshumacja) prowadzonych w dniach 7-22.10.1946 r., z inicjatywy Polskiego Związku Zachodniego w Wejherowie, kierowanych przez specjalną komisję pod przewodnictwem Antoniego Zachariasiewicza, sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Gdańsku i przedstawiciela Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Gdańsku, spośród 35 grobów, o których mówili bezpośredni świadkowie, odnaleziono 30, z których zdążono dokładnie zbadać 26.
W 2 grobach pod warstwą wapna odnaleziono zwłoki niespalonych 305 osób, w tym 5 kobiet. W czasie ekshumacji członkowie rodzin zdołali po sylwetce i osobistych drobnych rzeczach rozpoznać 55 osób, w tym 39 mieszkańców Gdyni. W pozostałych grobach odnaleziono resztki kości, szczątki ubrań i różne przedmioty codziennego użytku.
30 gdynian oraz nierozpoznane szczątki 1 osoby, jako symbol pozostałych w Piaśnicy ofiar Gdyni, pochowano 26.10.1946 r. na Cmentarzu Żołnierzy Polskich w Gdyni-Redłowie. Na życzenie rodzin pozostali gdynianie spoczęli albo w zbiorowych mogiłach nr 1 i nr 2 w Piaśnicy, albo na wybranych cmentarzach w Gdyni, Gdańsku, Rumi.
Z powodu spalenia zwłok oraz zniszczenia lub wywiezienia dokumentacji zbrodni przez Niemców do dziś większość ofiar zamordowanych w Piaśnicy jest nieznana.
Odpowiedzialność za zbrodnie
Odpowiedzialność za zbrodnie poniósł Albert Forster, gauleiter NSDAP [Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei – Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników] i namiestnik III Rzeszy w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, którego Trybunał Narodowy w Gdańsku skazał w 1948 r. na karę śmierci. Wyrok wykonano 28.02.1952 r. Sąd niemiecki w Hamburgu w 1968 r. wymierzył esesmanowi Kurtowi Eimannowi karę 4 lat więzienia za mord na psychicznie chorych. Richard Hildebrandt – wyższy dowódca SS i policji – został w 1949 r. przez sąd polski w Bydgoszczy skazany na karę śmierci. Wojskowy Sąd Brytyjski w Hamburgu skazał Maxa Pauly’ego na karę śmierci, która została wykonana w 1946 r. Pozostali zbrodniarze uniknęli odpowiedzialności karnej.
Upamiętnienie ofiar
Miejscowa ludność kaszubska otoczyła leśny cmentarz troską i opieką. Z inicjatywy społecznej zbudowany został we wrześniu 1955 r. w Piaśnicy przy szosie z Wejherowa do Krokowej pomnik ku czci rozstrzelanych według projektu inż. Andrzeja Wieckiego.
Co roku w kwietniu (miesiąc pamięci narodowej) oraz październiku (na pamiątkę pierwszej egzekucji) odbywają się uroczystości patriotyczno-religijne z udziałem księży oraz miejscowych władz i ludności.
O upamiętnienie miejsca zbrodni i utrwalenie wiedzy o ofiarach przez wiele lat starali się Leon Prusiński, były więzień polityczny obozu koncentracyjnego Stutthof i długoletni mieszkaniec Wejherowa, oraz kombatant Józef Lorek. Ich działalność kontynuują: Społeczny Komitet Opieki nad Mogiłami Piaśnicy powołany w Wejherowie 7.04.1989 r. oraz utworzone w 1996 r. Stowarzyszenie Rodzina Piaśnicka. 24.10.1999 r. został poświęcony przez ks. bp polowego gen. dyw. Sławoja Leszka Głódzia obelisk ku czci 9 pomordowanych ojców jezuitów, profesorów Prywatnego Męskiego Gimnazjum i Liceum Ojców Jezuitów w Gdyni-Orłowie.
autorka: Elżbieta Grot (2006 r.)






