Kwiatkowski Eugeniusz

Z Gdynia w sieci

Kwiatkowski Eugeniusz (1888–1974). Wybitny polski polityk, inżynier i budowniczy Gdyni. Studiował chemię w Lwowie i Monachium, angażując się w organizacje niepodległościowe. Służył Legionach Polskich podczas wojny polsko-bolszewickiej. W latach 1926–1935 pełnił funkcję ministra przemysłu i handlu, realizując m.in. budowę portu w Gdyni, rozwój floty handlowej i Centralnego Okręgu Przemysłowego, dążąc do gospodarczej niezależności Polski od Niemiec. Po wojnie, mimo represji ze strony władz komunistycznych, kontynuował działalność na rzecz odbudowy portów. Był autorem licznych publikacji naukowych i ekonomicznych. Zmarł w 1974 r. w Krakowie. Rok 2022 poświęcono mu jako „Rok Eugeniusza Kwiatkowskiego”.

Wczesne życie i edukacja

Kwiatkowski Eugeniusz (1888-1974) – wicepremier, minister przemysłu i handlu, budowniczy Gdyni. Urodził się 30.12.1888 r. w Krakowie, ojciec Jan był prawnikiem, pracował jako urzędnik w dyrekcji kolei krakowskich, matka – Wincentyna z Maszczyńskich. W 1890 r. rodzice przenieśli się do majątku w Czernichowce pod Zbarażem. W 1907 r. skończył gimnazjum jezuitów w Bąkowicach pod Chyrowem i rozpoczął studia na Wydziale Chemii Technicznej Politechniki Lwowskiej, gdzie zainicjował powstanie Organizacji Młodzieży Niepodległościowej Zarzewie, uczestniczył w organizowaniu Armii Polskiej i Drużyn Strzeleckich. Od 1910 r. studiował w Monachium, gdzie z Józefem Kożuchowskim zorganizował komórkę Zarzewia. W 1911 r. wszedł w skład Delegacji Okręgowej Legii Niepodległości, współpracującej z Drużynami Strzeleckimi. W 1912 r. skończył studia w Monachium, uzyskując dyplom inżyniera chemika.

Początki kariera zawodowej i życie prywatne

Praktykował w Łodzi, 27.09.1913 r. ożenił się z Leokadią Glazer. Pracował w Gazowni Lwowskiej, skąd J. Kożuchowski ściągnął go do Lublina, gdzie objął stanowisko wicedyrektora Gazowni Lubelskiej.

Działalność wojskowa i niepodległościowa

W 1914 r. zgłosił się do Komisji Kwaterunkowej Legionu Wschodniego, w kwietniu 1916 r. wstąpił do I Legionu Polskiego i został komisarzem werbunkowym Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Chełmnie. Ze Stanisławem Sasorskim uruchomił „Głos Ziemi Chełmskiej”, dokumentujący polskość tych ziem, po czym skierowany został do piechoty legionowej w Dęblinie. W 1917 r. z grupą 20 podległych żołnierzy stanął po stronie Józefa Piłsudskiego, odmawiając złożenia przysięgi na wierność cesarzowi niemieckiemu. Do 1919 r. pełnił służbę w Łukowie i Siedlcach.

Praca w administracji państwowej i nauce (1919–1926)

18.02.1919 r. mianowany został starszym referentem Sekcji VI Mechanicznej w Ministerstwie Robót Publicznych. W marcu 1920 r., z polecenia ministra robót publicznych Leopolda Skulskiego, wyjechał na rokowania do Berlina. W czasie wojny polsko-bolszewickiej pracował w Głównym Urzędzie Zaopatrzenia Armii. Od 1921 r. wykładał chemię węgla i gazownictwo na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej. Nawiązał wtedy współpracę z chemikiem o europejskiej sławie Ignacym Mościckim, który w 1923 r. powołał go na dyrektora technicznego Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Chorzowie, a gdy został prezydentem państwa, 8.06.1926 r. na stanowisko ministra przemysłu i handlu.

Minister przemysłu i handlu – list Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Jan Nowak-Jeziorański tak pisał o E. Kwiatkowskim (list J. Nowaka-Jeziorańskiego odczytano podczas uroczystej Rady Miasta Gdyni, która odbyła się 10.02.2002 w Teatrze Muzycznym):

„Gdy w roku 1926 r., mając lat 38, obejmował resort Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Polska w sposób niebezpieczny uzależniona była gospodarczo od Niemiec. Blisko połowa naszego eksportu szła na rynek naszego zachodniego sąsiada, a import z Rzeszy przekroczył 1/3 całego przywozu. Niemcy zamierzały wykorzystać tę zależność po to, by bez wojny odebrać nam Pomorze i całkowicie uzależnić od siebie. Nazywały Polskę państwem sezonowym. W roku 1925 r. wypowiedziały Polsce wojnę celną, która miała ją rzucić na kolana. Dążeniem E. Kwiatkowskiego było od początku gospodarcze uniezależnienie Polski od Niemiec, a więc ocalenie granic i niepodległości państwa. Temu celowi służyła budowa w amerykańskim tempie portu w Gdyni, własnej floty handlowej i dalekomorskiej, floty rybackiej oraz magistrali kolejowej łączącej Śląskie Zagłębie Węglowe z Gdynią. W roku 1936 r. eksport - import z Niemiec stanowił już tylko 14% obrotów handlowych z zagranicą. E. Kwiatkowski wyprowadził Polskę na rynki zamorskie i osiągnął swój cel. Po 4 latach wielkich osiągnięć E. Kwiatkowski wyszedł z rządu na skutek intryg ludzi z otoczenia J. Piłsudskiego. Powrócił po śmierci Marszałka jako wicepremier i minister skarbu. Z tą samą niebywałą energią przystąpił do realizowania perspektywicznego planu uprzemysłowienia i unowocześnienia gospodarki. Jego dziełem była budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego i rozbudowa Warszawskiego Okręgu Przemysłowego. W przededniu wojny, w rozmowie ze mną mówił, że gdyby Polska mogła rozwijać jego plany jeszcze przez 10 lat, już nie byłaby bezbronna w obliczu agresji. Niestety, wojna zniszczyła te plany. Zniszczony został port w Gdyni. E. Kwiatkowski stracił jedynego ukochanego syna i znalazł się na wygnaniu w Rumunii. Generał Władysław Sikorski odrzucił jego prośbę o przyjęcie go do wojska. Żadne jednak nieszczęścia nie zdołały złamać tego człowieka. Był zdecydowanym przeciwnikiem rządów narzuconych Polsce przez Józefa Stalina w 1945 r. Gdy jednak zaproponowano mu kierowanie Delegaturą Rządu do Spraw Wybrzeża - podjął się tego zadania, by całą swoją energię poświęcić przywróceniu do życia portu w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie. W jego wizji Odra połączona kanałami z Wisłą i Dunajem mogła zapewnić portowi w Szczecinie zaplecze i rozkwit. Gdy po 3 latach odrzucił próbę wykorzystania go w partyjnej propagandzie, został wyrzucony ze stanowiska i wygnany na zawsze z Wybrzeża. On, który tak wiele uczynił, by umocnić miejsce Polski nad Bałtykiem, już do końca życia nie ujrzał polskiego morza. Zamieszkał w Krakowie i stał się przedmiotem szykan i prześladowań. Nie tylko wygnano go z życia publicznego i pozbawiono możliwości działania. Reżim odbierał mu kolejne możliwości pracy zarobkowej, nauczania i publikacji. Odebrano mu nawet jakąś resztówkę, którą odziedziczył po ojcu. W chwili, gdy E. Kwiatkowski usunięty został ze swej ofiarnej służby Polsce, miał lat 60, pełen był energii, chęci działania i realizowania swoich szeroko zakrojonych, wizjonerskich planów. Zniszczono żarliwego patriotę o niespotykanej prawości, człowieka o niepospolitych zdolnościach. Połączenie tych zalet woli, umysłu i charakteru jest fenomenem, który rzadko się zdarza. W latach, kiedy kierowałem Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa, usiłowałem wydobyć tę piękną postać z zapomnienia, w jakim próbowano ją pogrążyć. Musiałem to czynić w sposób ostrożny, by mu nie zaszkodzić. Nie opuszczaliśmy jednak żadnej okazji, by przypominać o jego zasługach. Gdy zmarł, władze PRL nie pozwoliły ogłosić wspomnień, a cenzura nie dopuściła do ukazania się nawet krótkiej wiadomości o jego zgonie i życiorysu. Tym, który oddał hołd zmarłemu E. Kwiatkowskiemu, był ówczesny metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła. Z jego woli trumna okryta flagą narodową wystawiona była przez 5 dni na widok publiczny w katedrze na Wawelu i tu, w Polskim Panteonie Narodowym, przyszły papież Jan Paweł II celebrował uroczyste nabożeństwo żałobne, a w swym kazaniu powiedział: »Logika życia tego człowieka wymaga, aby modlitwa za jego duszę popłynęła z wawelskiej katedry«. Tłumy, które wypełniły świątynię, towarzyszyły trumnie E. Kwiatkowskiego na Cmentarz Rakowicki, gdzie spoczął obok swego ukochanego jedynaka, poległego we wrześniu 1939 r.”

Lata powojenne i represje

Ze stanowiska Delegata Rządu Kwiatkowski zwolniony został 30.04.1948 r., w styczniu 1949 r. eksmitowano go z mieszkania w Sopocie i wysiedlono z Wybrzeża, zabraniając osiedlić się także w Warszawie i Poznaniu. 21.07.1972 r. Rada Państwa nadała E. Kwiatkowskiemu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazdą (był to nietakt, bo przed wojną otrzymał Order Odrodzenia Polski, który był o jeden stopień wyższy). W 1973 r. projektanci Portu Północnego poprosili go, z inspiracji Edwarda Gierka, o opinię na temat projektu. 15.08.1974 r., na tydzień przed śmiercią, Senat Uniwersytetu Gdańskiego nadał mu doktorat honoris causa, odebrała go córka Ewa. Zmarł 22.08.1974 r., spoczywa na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Publikacje

Ważniejsze publikacje: Rzecz o Polsce przyszłej i obecnej (1932 r.), Zarys dziejów gospodarczych świata (1947 r.), Zarys technologii chemicznej węgla kamiennego (1954 r.), Nowoczesna chemia przemysłowa (1957 r.), Dzieje chemii i przemysłu chemicznego (1962 r.).

Rodzina

Brat E. Kwiatkowskiego – Roman Kwiatkowski, był prawnikiem, siostra – Zofia żoną majora WP Grzegorza Doliwa-Dobrowolskiego, straconego w 1952 r. w warszawskim więzieniu, siostra Janina Skulska z mężem i 2 córkami w 1939 r. wywieziona została w głąb Rosji, gdzie NKWD zamordowało jej męża Stanisława, jej zaś po układzie Sikorski-Majski udało się przedostać do Kanady, gdzie uczestniczyła w działaniach Polonii, i gdzie zmarła mając 101 lat.

Upamiętnienie

Z inicjatywy Rady Miasta Gdyni, uchwałą Sejmu RP rok 2002 r. został ogłoszony ogólnopolskim Rokiem Eugeniusza Kwiatkowskiego (pomysłodawcą był prof. Marian Drozdowski).

autorka: Małgorzata Sokołowska (2006 r.)