Kino Morskie Oko
-
Kino Morskie Oko w Gdyni.
-
Gdynia – kino – restauracja Morskie Oko.
-
Wnętrze kina Morskie Oko – widownia.
-
Zabawa karnawałowa, pracownicy magistratu miasta Gdyni we wnętrzu kina Morskie Oko.
-
Wnętrze restauracji Morskie Oko, lata 30. XX w.
Kino początkowo na 300 miejsc, uruchomione w 1928 r. w należącym do kpt. Stefana Schmidta budynku restauracji Casino [przy obecnym skwerze Kościuszki – przyp. red.]. Początkowo było czynne tylko zimą.
Latem 1929 r. dzierżawca lokalu Daniel Metz został eksmitowany, a dotychczasowy właściciel Stefan Schmidt zarejestrował kino formalnie na pasierbicę Ewę Buxhoevden (która wyszła za mąż za hr. Czetwertyńskiego i w 1933 r. zrezygnowała z prowadzenia firmy).
Przedmiotem działania spółki było „wyświetlanie filmów wszelkiego rodzaju oraz prowadzenie kawiarni w sezonie letnim na tarasach w gmachu, w którym mieści się kino”.
Po generalnym remoncie 5.10.1929 r. w kinie rozplanowano 430 miejsc (w tym 60 na balkonie): wnętrze urządzono nowocześnie, salę kinową oświetlono 48 lampami elektrycznymi, na suficie umieszczono 2600 złotych gwiazd.
W 1929 r. odbyła się prapremiera dźwiękowego filmu Wiatr od morza według powieści Stefana Żeromskiego. Urządzano tu również bale, rauty, akademie z okazji uroczystości państwowych, występy muzyczne, przedstawienia teatralne, np. 8.07.1930 r. występował Studio-Teatr Ireny Solskiej z Warszawy, w tym samym roku odbyła się Akademia Gospodarcza zorganizowana przez Radę Zrzeszeń Gospodarczych.
W 1931 r. uruchomiono aparaturę dźwiękową. Ten produkt amerykańskiej firmy Western Electric kosztował 150 tys. zł. Pierwszym filmem dźwiękowym wyświetlanym w Gdyni był wielki szlagier Parada miłości z Maurice’em Chevalierem.
Kpt. S. Schmidt brał udział w wielu akcjach charytatywnych i społecznych, włączając w to również pracę kina: w 1930 r. zbierano pieniądze na zakup organów do kościoła Najświętszej Maryi Panny. W Morskim Oku wyświetlono wówczas film Deszcz róż opowiadający o życiu św. Teresy, seanse odbywały się 3 razy dziennie, 2-dniowy dochód wyniósł brutto 4 tys. zł, co pokryło połowę kosztów kupna organów.
Klasycystyczny budynek został zniszczony podczas II wojny światowej, jego resztki rozebrano po wojnie.
autor: Dariusz Małszycki (2006 r.)






