Gneisenau
Niemiecki pancernik, wszedł do służby 25.05.1938 r. Podczas kampanii norweskiej w 1940 r. wraz z bliźniaczym Scharnhorstem rozstrzelał brytyjski lotniskowiec Glorious z 2 niszczycielami. 27.03.1945 r. Niemcy zatopili Gneisenaua w głównym wejściu do portu w Gdyni. Po wojnie Rosjanie podjęli kilka prób wydobywczych. Operacja udała się jednak dopiero Polakom we wrześniu 1951 r.
-
Niemiecki okręt Gneisenau zatopiony w wejściu do portu w Gdyni.
-
Wrak pancernika Gneisenau w głównym wejściu do portu w Gdyni.
-
Wrak pancernika Gneisenau w porcie gdyńskim (widok na pomost bojowy okrętu).
Historia
Początkowo budowany jako Pancernik E 25.01.1934 r. w stoczni Deutsche Werke w Kilonii. Miał być kolejnym tzw. pancernikiem kieszonkowym (szybkim okrętem przeznaczonym do walki na nieprzyjacielskich liniach żeglugowych), jednak 5.07.1934 r. jego budowę wstrzymano, a 6.05.1935 r. rozpoczęto od nowa, według zmienionych planów. Zwodowano go 8.12.1936 r., do służby wszedł 25.05.1938 r.
II wojna światowa
W listopadzie 1939 r. wyruszył wraz z bliźniaczym Scharnhorstem pod Islandię, gdzie udało im się jedynie zatopić brytyjski krążownik pomocniczy Rawalpindi. Podczas kolejnej operacji – w lutym 1940 r. na Morzu Północnym – nie odniósł żadnych sukcesów.
Podczas kampanii norweskiej w kwietniu 1940 r. wraz z Scharnhorstem napotkał w rejonie Lofotów brytyjski pancernik Renown. Mimo wzajemnych trafień pojedynek pozostał nierozstrzygnięty, a zwycięzcą okazał się sztorm, gdyż spowodował u Niemców uszkodzenia, które zmusiły ich do przerwania walki. Za to na zakończenie tej kampanii, 8.06.1940 r., obu niemieckim okrętom udało się dopaść i rozstrzelać brytyjski lotniskowiec Glorious wraz z 2 niszczycielami.
20.06.1940 r., podczas próby wyjścia w rajd atlantycki, Gneisenau został trafiony torpedą przez brytyjski okręt podwodny Clyde. Remont trwał prawie pół roku. Pod koniec stycznia 1941 r. przedarł się wraz z bliźniakiem na Atlantyk, efektem ich rajdu było zatopienie 22 statków o łącznej pojemności prawie 116 tys. BRT i zagarnięcie 3 zbiornikowców (łącznie ponad 20 tys. BRT).
22.03.1941 r. oba okręty zawinęły do Brestu i zostały tam prawie rok. W kwietniu dwukrotnie został uszkodzony podczas brytyjskich nalotów. 11.02.1942 r. wraz z Scharnhorstem i krążownikiem Prinz Eugen przeszedł do Niemiec najbardziej ryzykowną trasą – przez kanał La Manche, tuż pod nosem wielokrotnie silniejszej Royal Navy. W drodze odniósł uszkodzenia na minach, a podczas remontu w Kilonii dalsze zniszczenia spowodowały brytyjskie bomby. Zginęło wówczas 100 osób z jego załogi, zaś 3-dniowy pożar zniszczył całą część dziobową okrętu.
4.04.1942 r. posłano go do Gdyni, gdzie przy okazji odbudowy miała nastąpić zmiana uzbrojenia – w miejsce 9 dział 280 mm miał otrzymać 6 dział 380 mm. Stare działa zdemontowano (zainstalowano je potem w Holandii i Norwegii jako baterie brzegowe), ale prace ślimaczyły się, a w 1944 r. je przerwano.
Zatopiony w porcie gdyńskim
Kadłub pancernika pozostał w Gdyni, służył jako schron przeciwlotniczy i bateria artylerii przeciwlotniczej. 27.03.1945 r. Niemcy zatopili Gneisenaua w głównym wejściu do portu w Gdyni i tym samym skutecznie je zablokowali.
Wielki pancernik stanowił łakomy kąsek, więc już 18.06.1945 r. oddziały Floty Bałtyckiej Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich podjęły prace wydobywcze, próbując rozerwać kadłub ładunkami wybuchowymi (zgodnie z porozumieniem o podziale statków zatopionych w polskich portach wszystkie wraki okrętów wojennych przeszły na własność Związku Radzieckiego). Próba nie powiodła się, a jej efektem były uszkodzenia, które utrudniły zadanie następnym ekipom. Mimo kolejnych prób Rosjanom nie udało się podnieść okrętu, a w połowie kwietnia 1947 r. powiadomili Główny Urząd Morski i BOP [Biuro Odbudowy Portów], że przekazują go „do dyspozycji władz polskich”.
21.08.1947 r. brygady BOP weszły na wrak i rozpoczęły cięcie nadbudówek oraz demontaż części wież, nie ruszając kadłuba. Jednocześnie rozesłano oferty do renomowanych firm ratowniczych w Europie. Żadna z nich nie podjęła się usunięcia pancernika, uznając to zadanie za zbyt ryzykowne i wymagające 3-5 lat pracy.
W październiku 1949 r. zapadła decyzja, że zrobią to Polacy. Odrzucono koncepcję osadzenia wraku w odbudowywanym falochronie, a od 6.10.1949 r. do 17.04.1950 r. prace przygotowawcze przy pancerniku prowadziło Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych. Równocześnie ekipy Centrali Złomu cięły i zdejmowały płyty pancerne oraz wieże.
Wydobycie pancernika
26.04.1950 r. zapadła decyzja o podniesieniu Gneisenaua przez Wydział Ratowniczy GAL [Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe] „na jego własny koszt i ryzyko”. Głównym kierownikiem akcji wydobywczej został kpt. ż. w. Witold Poinc, zaś kapitanem statku ratowniczego Smok, a potem koordynatorem robót – Franciszek Stefanowski (od marca 1951 r. – Augustyn Dominik), kierownikiem ekipy nurkowej zaś Bronisław Sadowy.
Od 2.05.1950 r. rozpoczęły się intensywne prace na dwie zmiany. 6.09.1951 r. uruchomiono 30 pomp, które działały bez przerwy przez 6 dni, po czym Gneisenau podniósł się na tyle, że można go było odholować z miejsca, w którym tkwił 6 lat.
Pocięty na złom dostarczył hutom ok. 400 t metali kolorowych i ok. 30 tys. t stali, a także 2 nadające się do remontu turbiny, setki różnego rodzaju urządzeń i tysiące kilometrów kabli. Był to sukces polskich ratowników, który szerokim echem odbił się w świecie. W akcji od początku do końca uczestniczyli najlepsi z najlepszych nurkowie: Bronisław Sadowy, Edmund Wiśniewski, Józef Jońca, Alfons Konkel, Władysław Schröder, Mieczysław Firlej, Zygmunt Żurawski, Władysław Sołtyśkiewicz i Stanisław Niklas. Podczas niebezpiecznej pracy życie stracił nurek Józef Kaniewski, któremu ciężki właz przygniótł wąż powietrzny.
Dane techniczne
Wyporność 38,1 tys. t pełna; wymiary 229,8 × 30 × 9,1 m; turbiny parowe, 160 tys. KM; prędkość – 32 w.; uzbrojenie 9 – 280 mm, 12 – 150 mm, 10 – 105 mm pl, 12 – 37 mm pl, 10 – 20 mm pl, 2 samoloty, pancerz do 350 mm; załoga – ok. 1,7 tys. osób.
autor: Marek Twardowski (2006 r.)






