Zuske-Zdzierz Maksymilian
Zuske-Zdzierz Maksymilian (1890-1939) – architekt, poeta; poległ w obronie Gdyni.

Życiorys
Urodził się 10.07.1890 r. w Borku Wielkopolskim, należał do czwartego pokolenia związanego z budownictwem. Ukończył studia w Lipsku. Po powrocie do kraju wziął udział w powstaniu wielkopolskim (w 1930 r. został odznaczony Krzyżem Niepodległości). Był wielkim społecznikiem: w 1929 r. współzakładał Spółdzielnię Budowlano-Mieszkaniową Oficerów Rezerwy z o.o., w 1930 r. prowadził Wydział Propagandy Powszechnej Spółdzielni Spożywców, przez wiele lat był prezesem Generalnej Federacji Pracy.
W 1930 r. zarejestrował firmę M. Zuske-Zdzierz et Sukcesores. W 1931 r. został prezesem zarządu Spółdzielni Budowy Mieszkań Ekonomicznych. W 1932 r. założył spółkę Woda-Siła-Światło inż. Zuske & inż. Berent. Mieszkał w Domu Kuracyjnym w Orłowie. W 1932 r. przygotował projekt budowy Teatru Letniego w Orłowie (w kształcie łodzi podwodnej o długości ok. 50 m i szerokości 13 m). Według jego projektów stanęły kamienice przy ul. Świętojańskiej 99 i 126, ul. Abrahama 10 i pl. Kaszubskim 11.
O tym, jakim był człowiekiem, napisał pięknie gdyński architekt Włodzimierz Prochaska:
„Był poetą i architektem w jednej osobie. Nigdy nie było wiadome, co u niego jest poezją, a co techniką. Do dziś pamiętam jego wskazówki, jak należy dobierać drewno na słup schodów zabiegowych. Ma być wycięty z sosny rosnącej na skraju lasu. Wiatr wygina ją i skręca, wygina i skręca, i taką już pozostaje, przez co najbardziej się na ten słup nadaje. Projekty, które sam wykonywał, raziły nas niezmiernie. (...) W Gdyni obowiązywał styl swojski, prosty, tani, bez ozdób, nieznośnie trzeźwy, wprost purytański. A kolega Zuske mawiał o pięknie architektury, o starych mistrzach i ich mecenasach, o królu Stasiu. (...) Nie mogliśmy się z tym pogodzić i SARP [Stowarzyszenie Architektów Polskich] powziął podejrzenie, że Zuske nie ma dyplomu. Wysłano zapytanie do Lipska, potwierdzenie nadeszło na korzyść Kolegi. Była to nieprzyjemna sprawa, tym bardziej że Zuske wiedział o akcji, robił nawet wyrzuty, ale nie wyciągnął konsekwencji. Nadeszły tragiczne dni września 1939. Między polskimi oficerami zabranymi przez Niemców, po poddaniu się Oksywia, znalazł się Maksymilian Zuske. Podobno był w pelerynie, takiej, jaką noszą formacje podhalańskie. W pewnym momencie wyciągnął rewolwer i zastrzelił oficera niemieckiego, który zbliżał się do grupy jeńców. W chwilę potem padł od kuli niemieckiego wartownika. Grób Maksymiliana Zuskego znajduje się na cmentarzu Witomińskim, tuż na prawo od głównego wejścia. Jest zaniedbany i prawie zapomniany. Ile razy tam jestem, myślę o bezsensownych sporach, o względności pojęcia architektury i o tym, jak trudno jest przejrzeć i właściwie ocenić człowieka”.
M. Zuske-Zdzierz zginął 17.09.1939 r., jest pochowany w kwaterze żołnierskiej na cmentarzu Witomińskim.
autorka: Małgorzata Sokołowska (2006 r.)






