Zakładnicy gdyńscy
Przed wprowadzeniem 14.09.1939 r. wojsk niemieckich do Gdyni, gen. mjr Friedrich Eberhard zażądał 100 zakładników, osób reprezentujących gdyńskie urzędy i przedsiębiorstwa, dla gwarancji i zapewnienia spokoju w mieście. Trwały jeszcze walki na Obłużu, Oksywiu, Helu. Zgłosiło się ponad 120 osób. Byli wśród nich pracownicy Urzędu Morskiego, sędzia i adwokaci, księża z parafii pw. Najświętszej Marii Panny, policjanci, pocztowcy, kolejarze, kupcy, przedsiębiorcy.
Początkowo zostali zamknięci w gmachu Komisariatu Rządu, następnie w kawiarni Fangrata przy Skwerze Kościuszki. W Gdyni w dniach 19-20.09.1939 r. przebywał Adolf Hitler, który obserwował walki toczone na Półwyspie Helskim, następnego dnia zwolniono ok. 30 zakładników, pozostałych – po kapitulacji Helu 2.10.1939 r.
W październiku Niemcy ponownie aresztowali większość dopiero co zwolnionych zakładników, w ramach akcji Intelligenzaktion, razem z tysiącami innymi gdynian. Więzieni byli w Obozie Emigracyjnym na Grabówku, pod koniec października przeniesiono ich do więzienia Schiesstange w Gdańsku, skąd 10.11.1939 r. przewiezieni zostali do więzienia w Wejherowie, stamtąd do Piaśnicy, gdzie 11 listopada zostali rozstrzelani.
Druga grupa zakładników (byli w niej księża i zakonnicy), przebywała w obozie dla jeńców cywilnych w Nowym Porcie w Gdańsku, potem w dniach od 2 do 10.11.1939 r. w hitlerowskim obozie Stutthof. Rozstrzelano ich 11.11.1939 r., ale miejsce tej zbrodni nie zostało odnalezione. Po wojnie w czasie ekshumacji w Piaśnicy jesienią 1946 r. rodziny rozpoznały zwłoki 39 gdynian, spośród których 30 mężczyzn i szczątki nieznanej osoby zostały 26.10.1939 r. pochowane na Cmentarzu Żołnierzy Polskich w Redłowie.
autorka: Małgorzata Sokołowska (2006 r.)






