Procesy okresu stanu wojennego w Polsce (1981–1983)

Z Gdynia w sieci

Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce 13.12.1981 r. działalność NSZZ Solidarność została uznana za przestępczą na mocy dekretu o stanie wojennym. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. internowano około 5 tys. działaczy związkowych, a wobec wielu z nich wszczęto postępowania karne. Władze umożliwiały uniknięcie odpowiedzialności poprzez podpisanie tzw. „lojalki”, czyli oświadczenia o rezygnacji z działalności związkowej.

Powołane sądy wojskowe, często działające w trybie doraźnym, wydawały surowe wyroki – od kilku lat więzienia po karę śmierci. Szczególną rolę odegrał Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni, przez który przeszło ponad 600 osób. Głośnym przykładem była sprawa Ewy Kubasiewicz i innych działaczy, skazanych 3.02.1982 r. na łączną karę 57 lat więzienia.

Wprowadzenie stanu wojennego i jego konsekwencje prawne

Dekret o stanie wojennym ogłoszono13.12.1981 r.

Dekret o stanie wojennym oraz dekret o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego, były niezgodne z konstytucją. Mimo to stanowił podstawę prawną do uznania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność za organizację przestępczą. W konsekwencji działalność związkowa, dotychczas legalna i oparta na sądownie zarejestrowanym statucie, została uznana za przestępstwo. Już w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (SB) oraz Milicji Obywatelskiej (MO) przeprowadzili masowe akcje internowania działaczy Solidarności. W ciągu jednej nocy zatrzymano około 5 tys. osób, które przewożono do aresztów i więzień.

Na odwrocie decyzji o internowaniu umieszczano pouczenie nakazujące internowanemu „dobrowolne wydanie lub wskazanie miejsca ukrycia przedmiotów pochodzących z przestępstwa”. W ten sposób władze komunistyczne traktowały członków Solidarności jako osoby podejrzane o działalność kryminalną.

Abolicja i tzw. „lojalki”

Dekret przewidywał możliwość abolicji dla osób, które wyrzekły się przynależności do Solidarności i podpisały zobowiązanie o zaprzestaniu działalności związkowej. Dokument ten, potocznie nazywany „lojalką”, był w praktyce formą wymuszonej deklaracji lojalności wobec władz PRL. Podpisanie „lojalki” gwarantowało objęcie abolicją, czyli „przebaczeniem i puszczeniem w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń popełnionych przed dniem 13 grudnia 1981 roku”.

Sądy wojskowe i tryb doraźny

W ramach stanu wojennego powołano specjalne sądy wojskowe, w których funkcje sędziów mogli pełnić także oficerowie rezerwy. Sądy te mogły orzekać w trybie doraźnym, co oznaczało możliwość wydawania wyroków od trzech lat pozbawienia wolności aż po karę śmierci, z jednoczesnym pozbawieniem praw publicznych. Decyzja o zastosowaniu trybu doraźnego należała do uznania sędziego.

Najsurowsze wyroki w Polsce w tym okresie wydawał Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni. Według jego repertoriów, od 28.12.1981 r. (data pierwszej rozprawy) do 6.12.1983 r. (data ostatnich wpisów), przed tym sądem postawiono 607 osób.

Pierwsze procesy i przykłady wyroków

Pierwszy proces przed Sądem Marynarki Wojennej odbył się 18.12.1981 r. Pierwszym sądzonym był szer. Adam Hryniewicki (ur. 6.12.1961 r.), elektromonter z Jednostki Wojskowej KBWOP w Gdańsku, skazany w trybie zwyczajnym na 1,5 roku pozbawienia wolności.

Tego samego dnia w trybie doraźnym zapadły kolejne wyroki:

  • Andrzej Wrona (ur. 7 lipca 1957) – 3 lata więzienia i 1 rok pozbawienia praw publicznych,
  • Krzysztof Rudzki (ur. 23 listopada 1959) – 4 lata więzienia i 2 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Andrzej Radajewski (ur. 18 marca 1959) – 3 lata więzienia i 2 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Marek Opas (ur. 23 września 1957) – 3 lata więzienia i 2 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Roman Sulewski (ur. 1 sierpnia 1948) – 3 lata więzienia i 2 lata pozbawienia praw publicznych.

Ostatnimi osobami wpisanymi do repertorium Sądu Marynarki Wojennej były Teresa Remiszewska i Joanna Radecka, zwolnione na mocy amnestii 22.07.1983 r.

Proces Ewy Kubasiewicz i wyroki z 3.02.1982 r.

Jednym z najbardziej znanych i surowych wyroków był ten z 3.02.1982 r. Sędziowie Andrzej Grzybowski, Andrzej Finke i Aleksander Głowa skazali wówczas 9 osób – 4 członków Solidarności oraz 5 studentów – na łączną karę 57 lat więzienia. Wśród skazanych znaleźli się:

  • Ewa Kubasiewicz – 10 lat więzienia i 5 lat pozbawienia praw publicznych,
  • Jerzy Kowalczyk – 9 lat i 5 lat pozbawienia praw publicznych,
  • Władysław Trzciński – 9 lat i 5 lat pozbawienia praw publicznych,
  • Cezary Godziuk – 6 lat i 4 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Wiesława Kwiatkowska – 5 lat i 3 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Jarosław Skowronek, Krzysztof Jankowski – po 5 lat i 3 lata pozbawienia praw publicznych,
  • Marek Czachor – 3 lata i 2 lata pozbawienia praw publicznych.

Szczególnie kontrowersyjny był fakt, że skazano ich za działalność prowadzoną między 13 a 19.12.1981 r., czyli w okresie, gdy dekret o stanie wojennym został ogłoszony dopiero 18 grudnia.

Zniesienie stanu wojennego i dalsze orzecznictwo

Stan wojenny formalnie zniesiono 22.07.1983 r., ale znaczna część przepisów stanu wojennego stała się częścią ustawodawstwa PRL, by władza nie traciła kontroli nad sferą bezkarności dla Służby Bezpieczeństwa, prokuratury i sądów, które w każdej chwili mogły być uruchomione w celu zniszczenia konkretnych grup, środowisk i działaczy opozycji.

Sądy wojskowe przestały sądzić osoby cywilne, przekazując ich sprawy do sądów powszechnych. W Gdyni szczególną surowością w orzekaniu wyroków politycznych odznaczał się Sąd Rejonowy, kierowany przez prezesa Krzysztofa Zieniuka, a następnie przez Andrzeja Węglowskiego, dotychczasowego kierownika Wydziału Karnego.

Sąd ten orzekał w sprawach politycznych aż do 1989 r. Dokładna liczba wydanych wyroków jest trudna do ustalenia, ponieważ sprawy te nie były wyodrębniane w repertoriach sądowych i występowały obok spraw o przestępstwa pospolite.

Po 1989 r. wszystkie osoby skazane w stanie wojennym z powodów politycznych

zostały przez sąd prawomocnymi wyrokami uniewinnione i przyznano im kwoty zadośćuczynienia, o ile o to wystąpiły. Niektórzy jednak tego nie dożyli.

Losy sędziów po 1989 r.

W latach 90. część sędziów orzekających w czasie stanu wojennego ubiegała się o wpis na listy adwokatów. Gdańska Rada Adwokacka odmówiła wpisu Andrzejowi Grzybowskiemu i Andrzejowi Finkemu, natomiast Aleksander Głowa został wpisany na listę adwokatów w Zielonej Górze.

Andrzej Węglowski pozostał sędzią Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku, Krzysztof Zieniuk został radcą prawnym.

Krzysztof Zieniuk, były sędzia, który skazywał w latach 80. opozycyjnych działaczy, pracuje jako radca prawny w starostwie powiatowym w Nowym Dworze Gd. W ubiegłym tygodniu zapadł wyrok Sądu Najwyższego wydalający go z zawodu sędziego, za dyspozycyjność wobec komunistycznej władzy.

autorka: Wiesława Kwiatkowska (2006 r.)