Mewa
Jeden z najlepiej prosperujących pensjonatów w przedwojennej Gdyni mieścił się przy ul. Orłowskiej 10. Jego pierwszym właścicielem był Jerzy Marjański. W połowie lat 30. XX w. dysponował 35 pokojami (5 – 1-osobowych, 25 – 2-osobowych i 5 większych). Został zniszczony podczas II wojny światowej.
-
Orłowo – pensjonat Mewa, widok od strony morza,
-
Drewniane molo i pensjonat Mewa.
Historia
Inż. Jerzy Marjański z Brześcia nad Bugiem nabył od Witołda Kukowskiego 27.03.1923 r. ponad hektarową działkę przy samej plaży, na linii dzisiejszego mola orłowskiego (ul. Orłowska 10). Pierwotny projekt willi przygotował architekt Ludwik Jurkiewicz. J. Marjański szybko zyskał zaufanie W. Kukowskiego, zostając wkrótce jego pełnomocnikiem. Zawierał w imieniu konsula wstępne umowy oraz pobierał zadatki. Budowę pensjonatu rozpoczęto w październiku 1926 r., planując jej zakończenie na 1.06.1927 r. Niestety w trakcie budowy Mewy J. Marjański ściął zabytkowe wierzby zasłaniające mu rzekomo widok na zatokę, wywołując tym samym gniew W. Kukowskiego. Jak napisał konsul w korespondencji z wójtem z Wielkiego Kacka: „Marjański oszpecił polskie wybrzeże”. Był to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których rozeszły się ich drogi. Kłopoty finansowe zmusiły wkrótce J. Marjańskiego do sprzedaży pięknego pensjonatu.
Kolejni właściciele nie mieszkali w Orłowie, a w Warszawie, gdzie zawierano dalsze umowy notarialne. Od 1.12.1927 r. przez 6 miesięcy właścicielem Mewy był inż. Zbigniew Wierzbiański, następnym do wybuchu wojny – inż. Zygmunt Zawadzki z Warszawy.
Pensjonat miał duże możliwości noclegowe, jakkolwiek początkowo jego standard znacznie odbiegał na niekorzyść od sąsiednich. Mewa oferowała gościom pobyt w 15 pokojach, w których było 20 łóżek. Dzięki zabiegom kolejnych właścicieli ok. połowy lat 30. XX w. obiekt składał się już z 35 pokoi (5 – 1-osobowych, 25 – 2-osobowych i 5 większych), zapewniając zdecydowanie lepsze warunki. Dzięki tym staraniom poprawiła się klasa odwiedzających to miejsce letników. O tym, jak dochodowym przedsięwzięciem było prowadzenie pensjonatu, świadczy fakt, że w 1931 r. Mewa przynosiła zysk 9350 zł, od czego należało odjąć 2700 zł na remont, dozór i rachunki telefoniczne. W 1935 r. obok pensjonatu wybudowano drewniany pawilon firmy Bata, gdzie obok sklepu obuwniczego znajdowały się gabinety kosmetyczne.
W czasie II wojny światowej budynek uległ zniszczeniu. W końcu lat 50. XX w. wykonane zostało przedłużenie parku Marysieńki w stronę rzeki Kaczej – powstał skwer zwany Wzgórzem Mewy.
autor: Jarosław Drozd (2006 r.)








